Muzyka

sobota, 28 lutego 2015

Urodzinowa impreza Calum

Masz na imię (t.i), masz 17 lat, od trzech lat jesteś 5sosfamilly a Twoim ulubieńcem jest Calum Hood i mieszkasz w Londynie. Za cztery godziny jest Twój lot do Australii, tam właśnie odbędzie się Twoja impreza urodzinowa, na którą czekasz już 5 lat. Te trzy dni w których czekasz za imprezą i ukończeniem pełnoletności trwają wieczność. Cztery godziny przed lotem postanowiłaś, że spakujesz swoją walizkę, bo bez niej nigdzie się nie ruszysz. Kochasz modę i nie nawidzisz ludzi, którzy nie potrafią się ubrać i wyglądają jak luzery. Poszłaś do swojego królestwa, otworzyłaś swoją garderobę która była ogromna, ponieważ kochałaś zakupy. Zabralas ze sobą 21 par vans'ów, cztery czapki fullcap, 15 par skarpetek i resztę swoich potrzebnych rzeczy. W Twojej walizce nie mogło zabraknąć twoich ukochanych okularów przeciwsłonecznych, pilotek. Gdy spakowałaś walizkę, zeszłaś z nią na dół i udałaś się do kuchni coś przekąsić, ponieważ byłaś głodna. Otworzyłaś lodówkę i zrobiłaś sobie Twoje ukochane, kanapki z nutellą i do tego popiłaś kanapki sokiem limonkowym. Zjedzenie posiłku i spakowanie walizki zajęły ci 2 godziny i już musiałaś jechać na lotnisko, ponieważ bardzo wcześnie była odprawa. Wraz z Twoją matką i ojcem udaliście się na lotnisko. Tam właśnie przeszliście przez odprawę i wsiedliście do samolotu. Lot samolotem zajął wam półtorej godziny, gdy już byliście na miejscu, wybiegłaś ze samolotu i poczułaś ten Australijski powiew wiatru. Razem ze swymi rodzicami udaliscie się do swojego hotelu, w którym wybajmowaliscie pokój. Zostawiłaś tam swoją walizkę i od razu pobiegłaś przygotowywać imprezę urodzinową. ^^ trzy dni później ^^ Tak! To był już dzień Twoich osiemnastych urodzin! Od samego rana byłaś zabiegana. Twój fryzjer upiął ci wygodny kok, ubrałaś kolorową sukienkę w kropki i do tego czarne szpilki. Makijazystka zrobiła ci lekki make-up i byłaś już gotowa do wyjścia. Rodzice przed wyjściem uprzedzili cię, że mają dla ciebie niespodziankę. Poszlaś do sali bankietowej, w której odbywał się ball na Twoją cześć. Gdy wszedłaś do środka wszyscy zaczęli ci bić brawo a na całą salę rozszedł się dźwięk gitary basowej, spojrzalas się na scenę i tam ujrzałaś niespodziankę od swoich rodziców. Był tam zespół 5 second of summer! Byłaś w niebie. Wzrokiem poszukalas Calum'a, który cię ujrzał i zaprosił na scenę, jako jubilatke. Wczłapałaś się na scenę, a sam Calum Hood, zaśpiewał dla ciebie piosenkę ,,Heartbrake Girl'', (była to Twoja ulubiona piosenka). Po udanej imprezie przyszło czas na sprzątanie. Chlopacy: Ash, Luke, Mich i Cal zaproponowali ci pomoc w sprzątaniu, na co Ty się ucieszylaś i zgodzilas, ponieważ miałaś okazję poznać chłopaków i śmiech Ashton'a. Calum cały czas się na ciebie patrzył, a Ty to widziałaś, ponieważ sama się mu przyglądałaś. Po posprztaniu przyszedł czas na pożegnanie się z chłopakami. Poprosilas ich o autografy i zdjęcia, na co oni się zgodzili. Pozegnalas się z chłopakami usciskiem przyjaźni, a Calum dał ci buziaka w policzek po czym Ty się strasznie zarumienilas. Wrocilas do pokoju hotelowego i czas już było się zbierać do domu w Londynie. Zabrałaś swoje rzeczy, spakowane w walizce i znów ze swymi rodzicami udalas się na lotnisko. W drodze na odprawę uslyszlas za swymi plecami głos wołający twe imię. - (T.i) Odwrocilas się i za sobą ujrzałaś Calum'a, który biegł w twoją stronę. Wpadł ci w ramiona i cię uścisnął, po czym ty idpowiedzialas mu tym samym. Chłopak wyznał, że od pierwszego wejrzenia na ciebie coś w nim pękło i teraz czuje do ciebie wielkie uczucie. Ty nie wiedziałas jak masz się zachować, zarumienilas się po czym chłopak przejął inicjatywe, chwycił cię w talii, uniósł do góry i zaczął się z Tobą kręcić. Strasznie ci się to podobało, lecz chłopak opuścił cię na dół i bez chwili zawachania zaczął cię całować. Ty to odwzajemnialas. Calum błagał byś została, ty się zgodzilas ponieważ go kochałas. Od 6 miesięcy, mieszkasz w Australii ze swoim narzeczonym Calum'em Hood'em, myślicie o ślubie i o dziecku. Dogadujecie się idealnie, strasznie się kochacie. Tobie udało się znaleźć pracę jako stylistka mody, a Cal ze swym zespołem rozpoczął trasę po całym świecie. Zaprzyjaznilas się z przyjaciółmi Calum'a: Ashton'em, Luke'iem i Michael'em i wszyscy razem mieszkacie w jednej wielkiej willi. Żyje wam się idealnie.



**********************************************************************************************************************************


ZNOWU SIĘ ZEPSUŁO PRZEPRASZAM 

#Ash 3

*TWOIMI OCZAMI*


Zasnęłam..Było cudownie , ja sama się tego nie spodziewałam... Że z nim...Cudowna noc!! Obudziłam się około godziny 9 ? Nie wiem. zeszłam na dół, poszłam do kuchni. Byłam u progu drzwi i zobaczyłam moją  przyjaciółkę obściskującą się z Lukiem :/
-Ejjj...Wiecie ja też tu jeszcze jestem-Powiedziałam złośliwie
-Oj wybacz nie zauważyłam cię-Powiedziała [I.T.P]
-Nic się takiego nie stało jeszcze- Powiedziałam pod nosem i usiadłam do blatu
Luke podszedł do mnie i spytał czy ja się dobrze czuję  , bo najlepiej to ja nie wyglądałam. Nie wiem czy powinnam mu powiedzieć że wczoraj podczas seksu z Ashton'em pękła gumka i to trochę mnie zabolało. Po za tym wątpię, żeby mogło cos mi byc. Owszem nie czułam się dobrze. Następnego dnia postanowiłam , że pójdę do lekarza.
-Witam Panno [T.N.]-powiedział lekarz
-Dzień dobry Pani.
-Proszę usiąść
Weszłaś do gabinetu lekarza cichutko i powoli zamknęłaś drzwi. Usiadłaś na krześle zdejmując kurtkę wieszając ją na krześle i na nią torebkę.
-A więc, w czym mogę pani pomóc ?-spytała lekarka
-No tak dokładnie to nie wiem. Od wczoraj nie czuję się najlepiej.Boli mnie brzuch, wymiotuję, OKRES mi się spóźnia.Nie wiem...
-Ahh no tak-zaśmiała się lekarka - To nic innego jak ciąża, proszę się nie obawiać, niech pani przyjdzie za miesiąc na wizytę Dobrze ?
-Tak oczywiście przyjdę-powiedziałam smutnym głosem.
Wybiegłam stamtąd jak najszybciej...Nie chciałam tego dziecka, nie wiedziałam co mam zrobić z tą informacją.Nie wiedziałam co mam zrobić ze sobą.Parę ulic dalej był park w którym poznałam [I.T.P] miałyśmy po 4 lata nasze mamy przyprowadziły nas tam 25 lipca, od tamtej pory codziennie 7:15 wyciągałyśmy nasze mamy na spacer do tego wyjątkowego miejsca.To jej wszystko zawdzięczam, to że znam Taką cudowną osobę jak ona , że Znam One Direction i , że zam 5 Second Of Summer no i oczywiście , to że znam Astona. Usiadłam na ławce i wyciągnęłam telefon i starałam się do kogoś zadzwonić, ale się bałam. Bałam się ich reakcji... Tego co będzie jak się dowiedzą. Chciałam zadzwonić do przyjaciółki , lecz nie mogłam cos w środku chciało abym zadzwoniła do Ash'a. Wybrałam numer i chwile się wahałam , nie mogłam, nie wiedziałam co mam powiedzieć, i co mam zrobić. Nagle ktoś usiadł obok mnie, spojrzałam kontem oka kto to był. Nie rozpoznałam go, był ubrany na czarno było widać tylko blond kosmyki wstające z kaptura. Wystraszyłam się tej osoby, nie rozpoznałam jej ,ale w głębi czułam,że znam tą osobę.Ale nie byłam tego pewna. Wstałam i odeszłam. Gdy odchodziłam czułam wzrok tej osoby na mnie , chciałam sie odwrócić lecz cos we mnie mnie powstrzymywało. Szłam powoli ulicą nie patrząc gdzie idę , nagle wpadłam na kogoś.
-Ej uważaj trochę jak idziesz ? - powiedział
-Przepraszam zamyśliłam się- Powiedziałam pełnym smutku głosem
-Nic się nie stało- chłopak podniósł mój pod brudek. Zobaczyłam.....NIALLA uśmiechającego sie lekko, był kochanym przyjacielem.
-Co się stało ?
-Nie mogę ci powiedzieć
-Ohh [T.I.] mi możesz wszystko powiedzieć
Złapał mnie za rękę i wciągnął do samochodu. Usiadł za kierownicą i ruszył. Jechaliśmy jakiś czas bez słowa, w końcu nie wytrzymałam i spytałam gdzie jedziemy , on tylko odpowiedział ,że zaraz będziemy. Wysiedliśmy z auta i podeszliśmy do ogrodzenia za którym stał duży dom. To pewnie jego dom no bo pewnie kogo innego ?Weszliśmy do środka. Był to nowoczesny dom, ale był za to taki niesamowity.
-Zdejmij kurtkę i chodź do salonu. Pooglądamy może coś ?
-Tak , z wielka chęcią
Poszliśmy do Salonu usiadłam na białej kanapie. Nialler usiadł koło mnie i włączył jakąś komedie. Nie była zbyt ciekawa. Niall co chwilkę przysuwał się do mnie , udawałam ,że tego nie widzę . Gdy już nasze kolana sie dotykały poczułam motylki w brzuchu.
-A więc co się stało ? Czemu byłaś taka smutna ?
-Długa historia , nie ma co opowiadać-powiedziałam i czułam jak łzy napływają mi do oczu
-Ej nie płacz mała. Wszystko będzie dobrze zobaczysz.
Wtuliłam sie w jego tors, był ciepły , a mi było dobrze. Tuliłam sie tak przez dobre 20 min. Nagle Niall podniósł moją głowę popatrzył mi w oczy i powiedział.
-Przepraszam cię ,ale dłużej już nie wytrzymam.
Musnął moje usta tak delikatnie. Jego usta były ciepłe i miękkie, oddałam ten pocałunek.








*******************************************************************************



Tak...Przepraszam ,że tyle czekaliście ,ale nie mialam weny i źle się czułam. Ale oto jest. Przepraszam ,że taki krótki ,ale też postanowiłam , że rozbuduje go bardziej. Zostawiajcie komentarze żebym wiedziała ,że jesteście i jak wam się podobał ;)

poniedziałek, 16 lutego 2015

Obóz Harry 18+

Jesteś na obozie harcerskim z przyjaciółkami oraz innymi harcerzami w twojej grupy. Jedziecie  nad jezioro gdzie przez 2 tygodnie będziecie mieszkać a domkach. Będą tam również opiekunowie, z którymi niestety będziecie musieli spać -,- Jesteś 17-stolatką z marzeniami oraz nie  należysz najgrzeczniejszych... Wychodzicie z koleżankami z autobusu i zauważacie, jakby wielkie pole namiotowe, ale tam były domki. Przy jeziorze stały rowerki wodne i było tam bardzo ładnie. Po rozglądnięciu się dostrzegasz grupkę chłopaków zmierzających w waszą stronę każdy w czerwonej koszulce, która opina umięśnione ciała i białe spodenki do kolana. Było ich dziesięciu...
-Ale ciachaaaa - odezwałaś się do przyjaciółek.
-Nie gadaj, że będziemy z nimi spać!
-Zapytam się- zadziornym wzrokiem popatrzyłaś na chłopaków podeszłaś do druchnej i zapytałaś się - To nasi opiekunowie proszę Pani ?





BYLI NIESAMOWICI... WIADOMO, ŻE NAM SIĘ SPODOBALI. ♥


-Tak to oni. - po tych słowach jak głupia zachichotałaś i oznajmiłaś o tym przyjaciółką. Wszystkie byłyście podekscytowane bo to były ciaacha jak ich mało... Jeden był blondynem niezbyt wysokim lecz pięknym. Miał niebieskie oczy, w których można było się zatopić od razu się spodobał twojej przyjaciółce.  Drugi był także piękny właśnie ta piątka przykuła najbardziej waszą uwagę. Był jeszcze ratownik przepiękny czarny chłopak z ciemną karnacją i błyskiem w oku, wyglądał na Bad Boy'a a to kręciło twoją drugą przyjaciółkę... Trzeci i czwarty też byli niewiarygodnymi ciachami.... Ale tobie w oko najbardziej wpadł wysoki brunet, który miał kręcone loki, miał niesamowite ciało, i to co cię kręciło najbardziej dołeczki w policzkach i duże dłonie. Kiedy tylko go zobaczyłaś chciałaś go poznać bliżej, i bliżej. Mieli na imię blondyn - Niall, ratownik - Zayn, zabawny brunet - Louis, nieśmiały seskowny - Liam, a ten mego podniecający to był- Harry. W końcu przełamałyśmy się z dziewczynami i od razu poszłyście do nich się zapoznać...
-Hej jestem (....)
-Hej jestem Niall Horan - od razu przedstawił się blondyn przyjaciółce.. I tak było z resztą tylko ty już nie zdążyłaś podejść do Pana Harry'ego bo usłyszałaś gwiazdek. Druchna podzieliła grupę na domki małe czyli - 4 osobowe ... Bałaś sie cały czas, że nie usadzi cię z Harry'm, ale było lepiej niż się spodziewałaś... w 10 czyli ty i twoje cztery przyjaciółki byliście w domku 10 osobowym. Bardzo się z tego cieszyłaś. Kiedy wreszcie dostałyście klucze do domku od druchny pobiegłyście mega zjarane do domku kiedy otworzyłyście  drzwi.. To był szok, To był domek oddzielony tylko 2 pokojami i jedną łazienką z dwoma prysznicami... I jeszcze wasi opiekunowie... Ale to wam nie przeszkadzało.. wręcz przeciwnie cieszyłyście się jak głupie bo opiekunowie to byli ciacha mniej więcej w waszym wieku... Dziewczyny cieszyły się i cały czas opowiadały o swoich sympatiach ale ja tylko rozmyślałaś, ze chcesz żeby już przyszedł do domku Harry. I wtedy drzwi zaskrzypiały, dziewczyny momentalnie ucichły, i usłyszałyście śmiechy chłopaków. Trochę się przestraszyłyście, no ale nic. Chłopaki od razu wskoczyli do pokoju i zaczęli odwalać . Louis zaczął wygłupiać się wziął bieliznę twojej przyjaciółki, założył na głowę i zaczął sie wygłupiać... Wszyscy pękali sie śmiechu tylko nie ona.. Nie dziwiłaś się ponieważ majtki były dość skąpe koronkowe,, seksowne a Louis jej się właśnie podobał. Ale w końcy zaprzestałaś tą całą zabawę i oddałaś swojej przyjaciółce jej własność, a Louis powiedział : Noo one są naprawdę seksowne..
-Kto? Majtki? - zapytała się (...)
-Nie wy.. - mrucząco wypowiedział Niall. Byłaś zakłopotana ,ponieważ łóżka były tylko podwójne...
-Dziewczynyy! - powiedziałaś szeptem aby nie usłyszeli cie chłopaki...
-Co?
-Patrzcie jakie tu są łóżka.. jak mamy spać ?
-no przecież z nami! jesteśmy waszymi opiekunami i musimy być blisko was...
-No dobra... - i podzieliliśmy się, (..) spała z Zayn'em , (..) z Liam'em (...) z Louis'em (...) z Niall'em a ty z oczywiście z Hazzą... Ale jeszcze nie poszliście spać. Postanowiliście, ze pogracie sobie we "FLIRT" i zjecie coś. Graliście w chwile w kólku.. Nikt nie myślał o graniu w słoneczko czy coś.. To było strasznie dziecinne chcialiscie się po prostu pośmiać i poznać lepiej. W końcu wszyscy pękali ze śmiechu a ty i Harry siedzieliście na przeciwko siebie i nie ukrywaliście że się sobie podobacie... Wypadło, że Harry ma ci powiedzieć coś z karty... I w końcu usłyszałaś jego boski zacgrypnięty głos: - Masz piękne oczy, jesteś cała piękna...
-Ale Harry cos innego masz napisane... - odezwał sie Louis ze śmiechem.
-Wiem.. ale to nie z karty tylko z serca...
Po tych słowach wszyscy zorientowali się o co chodzi i oddali wam jeden pokój tylko dla waszej dyspozycji... Odzeszli zamknęli drzwi i zostawili ciebie i Harry'ego samych dalej siedzieliście z chłopakiem na przeciwko siebie, ale ty skupiałaś sie tylko na jego oczach i co jakiś czas spadałaś wzrokiem na krocze chłopaka. Zauważał to i wzrokiem mówił, że cię pożąda... Nie dziwiłaś mu się.. byłas w białej ksozulce bez stanika, a koszluka ostro prześwitywała, i miałaś na sobie tylko shorty ledwo co zasłaniające twoją pupe... W końcu Harry oznajmił ci że idzie po coś chłodnego bo się mu zrobiło gorąco. Po chwili siedząc i pragnąc tego czego on, poczułaś na biodrach chłodny i wilgotny dotyk Harry'ego. Chłopak przyniósł zamrożonego szampana. Ty odwróciłaś się do niego twarzą i obdarowałaś go namiętnym pocałunkiem.. Gładziliście sobie podniebienia swoimi jezykami, a Harry masował twoje biodra z takim zapałem.... W koncu Harry przeniósł swoje namiętne pocałunki na twoją szyję, odchyliłaś głowę do tyłu żeby zwięszć powierzcnię pocałunków. Już nie mogłaś wytzrymać w końcu zdjęłaś koszulke Harry'emu i zobaczyłąś jego umięśnioną klate. Zaczęłąś ją namiętnie całować, ale Harry nei był tobie dłużny i w sekundzie zdjął z ciebie koszulkę. Zaczął masować twoje piersi, i caowac sutki, zniżał sie coraz nizej i niżej, Pod pępek, aż w końcu doszedł do spodenek. Ty wbijałaś swoje pazurki w jego klate. A Harry włożył swą dużą dłóń z roleksem na nadgarstku i zaczął masować twoją muszelę przez koronkowe majteczki... Mruczałaś z podniecenia w końcu Hazza zciągnął z Ciebie spodenki, i również stringi z koronką, były czarne wiec bardzo sie spodobały Hazzie. Znowu zaczął masować twoje piersi, ale tylko chwile zszedł na dół i zaczął lizać twoją cipke...Tak namiątnie, jęczałaś .. jak narazie lekko i chioco bo to był twój pierwszy raz i nie wiedziałaś czy to wypada bardzo moco krzyczeć przez chwile ukrywałaś swoje emocje. Ale kiedy Harry zaczął robić okrężne ruchy wokół twojej łechtaczki a następnie wszedł w ciebie jezykiem... Już nie wytrzymałaś jeknęłaś.. Było ci tak dobrze... Pochyliłaś się do loczków chłopaka i zagryzając jago ucho powiedziałaś: To mój pierwszy raz.. proszę bądź delikatny..
-Nie przjmuj sie napewno będzie ci ze mną jak w niebie.. zobaczysz. dysząc namietnie powiedział.
Wtedy spuściłaś nogi i teraz to ty byłaś panią Hazzy, wyciągnęłaś z walizki bat i uśmiechając sie szyderczo powiedziałaś:
-Teraz obrót na brzuch! -Zobaczyłąs u Hazzy błysk w oku i jeszcze bardziej widziaąłś ze go nakręcasz.. obeszłaś łózko dookoła i raz udeżyłaś batem Hazze w jego booski tyłeczek jeszcze załonięty bokserkami.. Chciałaś sie jeszcze z nim podrażnić.. ale on chwycił cie za nadgarstki i zaczął całować. Ty zprzeciwiłaś sie  jednym płynnym ruchem ściągnęłaś bokserki Hazzy. Czegoś takiego jeszcze nie widziałaś ale chciałaś poczuć jego smak.. "sprzęt" Hazzy ledwo mieścił ci sie w ustach.. ale to cie kręciło. Hazza tylko krzyczał :"o tak kochanie o tak ooo" a ciebie jeszcze bardziej to nakręcało, jeździłaś ręką w góre i w dół lizałaś go okrężnymi ruchami a Hazza bawił się twoimi włosami... w końcu zrobiliście pozycje 69 chwile tak pozostaliście.. ale potem doszło do tego..
-Tylko pamiętaj delikatnie skarbie...
-Pamiętam, nie bój sie kocham cię! - i wtedy Harry wszedł w ciebie całą.. To był ból ale tak przyjemny, ze chcialaś mocniej i głębiej. I tak krzyczałaś Hazza pytał czy napewno, ale ty nie miałaś wątpliwości, Hazza wykonywał czynność coraz szybciej aż w końcu doszłaś i w tym samym momencie on też. Jeszcze oblizałaś jego przyjaciele i pocałowaliscie sie namiętnie z Harry'm. Opadliście na łóżko Harry chwycił kubełek z zamrożonym szampanem i kostką lodu wodził po twoim ciele od góry do dołu, a ty po jego ciele, masowałaś nadal jego klate a on tylko wymruczał podniecająco :
-Kocham cie! I jestem pewny! Chcesz być ze mną?
-Jasne.. z tobą przeżyłąm swój pierwszy raz i było cudownie! Chce byc z tobą! Kocham cie !
-To moze powtórka jutro?
-Jaaasne - odpowiedziałaś z pożądaniem.
Obydwoje zasnęliscie, a kiedy poszliście do przyjaciół, usłyszeliscie tylko : No no ostro było! nie mogliśmy spać! Ale wy możecie takimi dźwiekami nas budzic :D





**********************************************
Sory za tyle błędów ale laptop mi się popsuł i nie podkreśla :((((((

niedziela, 1 lutego 2015

INFORMACJA

Uwaga! 
Tam gdzie jest białe w postach takie linie , są tam słowa, tylko trzeba zaznaczyć . Podczas pisania coś się zepsuło i dlatego tak jest. 
Dziękuję za uwagę !

Wierszyk

Luke jest słodki , Luke jest piękny, Luke ma zawszę słodkie zęby <3 - Handzik <3