Muzyka

sobota, 28 lutego 2015

#Ash 3

*TWOIMI OCZAMI*


Zasnęłam..Było cudownie , ja sama się tego nie spodziewałam... Że z nim...Cudowna noc!! Obudziłam się około godziny 9 ? Nie wiem. zeszłam na dół, poszłam do kuchni. Byłam u progu drzwi i zobaczyłam moją  przyjaciółkę obściskującą się z Lukiem :/
-Ejjj...Wiecie ja też tu jeszcze jestem-Powiedziałam złośliwie
-Oj wybacz nie zauważyłam cię-Powiedziała [I.T.P]
-Nic się takiego nie stało jeszcze- Powiedziałam pod nosem i usiadłam do blatu
Luke podszedł do mnie i spytał czy ja się dobrze czuję  , bo najlepiej to ja nie wyglądałam. Nie wiem czy powinnam mu powiedzieć że wczoraj podczas seksu z Ashton'em pękła gumka i to trochę mnie zabolało. Po za tym wątpię, żeby mogło cos mi byc. Owszem nie czułam się dobrze. Następnego dnia postanowiłam , że pójdę do lekarza.
-Witam Panno [T.N.]-powiedział lekarz
-Dzień dobry Pani.
-Proszę usiąść
Weszłaś do gabinetu lekarza cichutko i powoli zamknęłaś drzwi. Usiadłaś na krześle zdejmując kurtkę wieszając ją na krześle i na nią torebkę.
-A więc, w czym mogę pani pomóc ?-spytała lekarka
-No tak dokładnie to nie wiem. Od wczoraj nie czuję się najlepiej.Boli mnie brzuch, wymiotuję, OKRES mi się spóźnia.Nie wiem...
-Ahh no tak-zaśmiała się lekarka - To nic innego jak ciąża, proszę się nie obawiać, niech pani przyjdzie za miesiąc na wizytę Dobrze ?
-Tak oczywiście przyjdę-powiedziałam smutnym głosem.
Wybiegłam stamtąd jak najszybciej...Nie chciałam tego dziecka, nie wiedziałam co mam zrobić z tą informacją.Nie wiedziałam co mam zrobić ze sobą.Parę ulic dalej był park w którym poznałam [I.T.P] miałyśmy po 4 lata nasze mamy przyprowadziły nas tam 25 lipca, od tamtej pory codziennie 7:15 wyciągałyśmy nasze mamy na spacer do tego wyjątkowego miejsca.To jej wszystko zawdzięczam, to że znam Taką cudowną osobę jak ona , że Znam One Direction i , że zam 5 Second Of Summer no i oczywiście , to że znam Astona. Usiadłam na ławce i wyciągnęłam telefon i starałam się do kogoś zadzwonić, ale się bałam. Bałam się ich reakcji... Tego co będzie jak się dowiedzą. Chciałam zadzwonić do przyjaciółki , lecz nie mogłam cos w środku chciało abym zadzwoniła do Ash'a. Wybrałam numer i chwile się wahałam , nie mogłam, nie wiedziałam co mam powiedzieć, i co mam zrobić. Nagle ktoś usiadł obok mnie, spojrzałam kontem oka kto to był. Nie rozpoznałam go, był ubrany na czarno było widać tylko blond kosmyki wstające z kaptura. Wystraszyłam się tej osoby, nie rozpoznałam jej ,ale w głębi czułam,że znam tą osobę.Ale nie byłam tego pewna. Wstałam i odeszłam. Gdy odchodziłam czułam wzrok tej osoby na mnie , chciałam sie odwrócić lecz cos we mnie mnie powstrzymywało. Szłam powoli ulicą nie patrząc gdzie idę , nagle wpadłam na kogoś.
-Ej uważaj trochę jak idziesz ? - powiedział
-Przepraszam zamyśliłam się- Powiedziałam pełnym smutku głosem
-Nic się nie stało- chłopak podniósł mój pod brudek. Zobaczyłam.....NIALLA uśmiechającego sie lekko, był kochanym przyjacielem.
-Co się stało ?
-Nie mogę ci powiedzieć
-Ohh [T.I.] mi możesz wszystko powiedzieć
Złapał mnie za rękę i wciągnął do samochodu. Usiadł za kierownicą i ruszył. Jechaliśmy jakiś czas bez słowa, w końcu nie wytrzymałam i spytałam gdzie jedziemy , on tylko odpowiedział ,że zaraz będziemy. Wysiedliśmy z auta i podeszliśmy do ogrodzenia za którym stał duży dom. To pewnie jego dom no bo pewnie kogo innego ?Weszliśmy do środka. Był to nowoczesny dom, ale był za to taki niesamowity.
-Zdejmij kurtkę i chodź do salonu. Pooglądamy może coś ?
-Tak , z wielka chęcią
Poszliśmy do Salonu usiadłam na białej kanapie. Nialler usiadł koło mnie i włączył jakąś komedie. Nie była zbyt ciekawa. Niall co chwilkę przysuwał się do mnie , udawałam ,że tego nie widzę . Gdy już nasze kolana sie dotykały poczułam motylki w brzuchu.
-A więc co się stało ? Czemu byłaś taka smutna ?
-Długa historia , nie ma co opowiadać-powiedziałam i czułam jak łzy napływają mi do oczu
-Ej nie płacz mała. Wszystko będzie dobrze zobaczysz.
Wtuliłam sie w jego tors, był ciepły , a mi było dobrze. Tuliłam sie tak przez dobre 20 min. Nagle Niall podniósł moją głowę popatrzył mi w oczy i powiedział.
-Przepraszam cię ,ale dłużej już nie wytrzymam.
Musnął moje usta tak delikatnie. Jego usta były ciepłe i miękkie, oddałam ten pocałunek.








*******************************************************************************



Tak...Przepraszam ,że tyle czekaliście ,ale nie mialam weny i źle się czułam. Ale oto jest. Przepraszam ,że taki krótki ,ale też postanowiłam , że rozbuduje go bardziej. Zostawiajcie komentarze żebym wiedziała ,że jesteście i jak wam się podobał ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz